Odcinek 1 – „Wrzosowy zakręt”
Wieczór zapadał powoli nad małym miasteczkiem, a Vera szła wzdłuż drogi prowadzącej do starego wzgórza. Po bokach ciągnęły się wrzosowiska – fioletowe i złociste w ostatnich promieniach zachodzącego słońca. Zapach wrzosów mieszał się z chłodnym powietrzem kończącego się lata. Było tak, jakby natura chciała ją uspokoić, choć Vera czuła się zupełnie inaczej – serce biło jej nierówno, a myśli wirowały jak liście na wietrze.
Przez ostatnie tygodnie Vera otrzymywała dziwne wiadomości – małe karteczki w skrzynce na listy, anonimowe e-maile, a czasem ktoś zostawiał pod drzwiami jej domu drobne prezenty: książkę jej ulubionego autora, roślinę w doniczce, kosz fioletowych wrzosów.
Dziś miało się wydarzyć coś, co mogło odmienić całe jej życie.
– „Od dłuższego czasu mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje…” – myślała, przyspieszając kroku.

Na zakręcie wzgórza zobaczyła sylwetkę mężczyzny, którego dawno nie widziała – Marka, przyjaciela z dzieciństwa, z którym zerwała kontakt po burzliwej kłótni. Stał tuż przy lampie ulicznej, która rzucała złote światło na jego twarz.
– „Vera…” – powiedział cicho, choć głos niósł się dziwnie mocno w chłodnym powietrzu. – „Musimy porozmawiać. Chodzi o coś, co dotyczy nas obojga.”
Vera poczuła mieszankę emocji: złość, niepokój, ciekawość i… dawne uczucie, które myślała, że wygasło.

Przypomniała sobie moment sprzed lat, kiedy wspólnie biegali przez te same wrzosy, śmiejąc się i planując przyszłość, która nagle, przez to jedno wydarzenie (o którym udało się jej już prawie zapomnieć) rozpadła się w drobny pył.
Teraz wszystko mogło wrócić, albo… skończyć się gorzej niż kiedykolwiek.
Vera stała nieruchomo, zastanawiając się nad wyborem:
1️⃣ Podejść do Marka i porozmawiać teraz, ryzykując, że zostanie wciągnięta w coś, czego nie przewidziała, ale może wreszcie odkryje prawdę o przeszłości.
2️⃣ Odwrócić się i odejść, pozostawić tajemnicę za sobą, chroniąc siebie, ale pozostawiając pytania bez odpowiedzi i ryzyko, że okazja nigdy się już nie powtórzy.
Vera poczuła zapach wrzosów wokół siebie – delikatny, ale niosący w sobie obietnicę zmian. Każdy krok mógł zadecydować, jak potoczy się jej dalsze życie.

Chcesz współtworzyć dalsze losy Very?
To historia tworzona razem z naszą społecznością Zielonej Flory. W naszej grupie na Facebooku toczy się głosowanie, które decyduje o kolejnych krokach Very, a w newsletterze jako pierwsi otrzymacie nowe odcinki i zaproszenia do udziału w decyzjach.
Głosowania odbywają się po każdym odcinku. Każdy głos naprawdę ma znaczenie.