🌿 Odcinek 4 – „Wrzosowy zakręt”
Vera ukryła się za niskim pagórkiem. Każdy krok Flory po ścieżce przez wrzosowisko wydawał się donośniejszy niż w rzeczywistości. Flora nie miała pojęcia, że jej młodsza siostra ją obserwuje.
Flora była zupełnym przeciwieństwem Very. Emanowała spokojną dojrzałością – ciemne, długie włosy opadały jej na ramiona, a spojrzenie było głębokie i nieprzeniknione. Ruchy Flory były pewne, niemal majestatyczne, a każdy gest zdawał się przemyślany.
Nawet z tak dużej odległości czuła od niej lekki, subtelny aromat mandarynek. To zapach perfum matki. Ten sam, który kojarzyła z dzieciństwa.

Vera dorastała nieświadoma, że ma siostrę, a jej dzieciństwo wypełniały tylko wspomnienia i niedopowiedziane historie. Po śmierci rodziców trafiła pod opiekę przyjaciółki matki – Anny, kobiety ciepłej, ale stanowczej, która była jednocześnie mamą Marka.
Dzieci od pierwszego spotkania związały się ze sobą nierozłącznie – wspólne zabawy, pierwsze sekrety i długie rozmowy pod gwiazdami stworzyły między nimi coś więcej niż przyjaźń.
Wszystko zmieniło się jednak po felernej kłótni. Marek nagle zniknął z miasteczka, zostawiając Verę w poczuciu pustki i niezrozumienia. Od tamtej pory każdy kontakt, każda wspólna chwila wydawały się Verze odległym echem przeszłości.

Flora spojrzała Markowi w oczy, a jej ton był spokojny, lecz stanowczy:
– „Dotarłam do dokumentów własności naszego rodzinnego majątku – posiadłości Wrzosowce. Dom od pokoleń należał do rodu Zawadzkich, a teraz został przejęty przez nieuczciwego inwestora.”
Marek westchnął i odruchowo schował dłonie w kieszeniach:
– „Musisz w końcu powiedzieć o tym Verze…”

Vera wciąż ukryta za krzewem, czuła, jak serce bije jej w piersi niczym młot. Każde słowo Flory i Marka docierało do niej z niepokojącą wyrazistością.
Mieszanka złości, niepokoju i ciekawości drgała w chaotycznym tańcu emocji. Czuła się zdradzona, że tak długo żyła w niewiedzy, ale jednocześnie fascynowała ją siła i opanowanie starszej siostry. Każdy ruch Flory był teraz dla Very jak zagadka, a świadomość, że zaraz może wszystko się zmienić, paraliżowała jej oddech.
💭 Vera stoi teraz przed decyzją:
3️⃣ Oddala się na chwilę – potrzebuje czasu, by ochłonąć i przemyśleć strategię, a w międzyczasie obserwuje, co naprawdę dzieje się w posiadłości Wrzosowce.
4️⃣ Postanawia podążyć za Florą następnego dnia – zobaczyć, dokąd się uda i dowiedzieć się więcej o planach siostry, zanim podejmie konfrontację.
💬 Twój głos zdecyduje o dalszym losie Very – dołącz do naszej grupy na Facebooku i wybierz ścieżkę, którą podąży!

Twój głos zdecydował o dalszym losie Very
Na naszej grupie Zielonej Flory na Facebooku odbyło się głosowanie, w którym grupowicze wybrali, jak ma się potoczyć historia. Większość wybrała czwartą ścieżkę – Vera postanowiła podążyć za Florą następnego dnia, aby dowiedzieć się więcej o jej planach.
Chcesz mieć wpływ na kolejne wydarzenia? Dołącz do naszej społeczności lub zapisz się do newslettera, by otrzymywać kolejne odcinki wcześniej.
Kolejne głosowanie odbędzie się po premierze następnego odcinka.